Wystarczyła Ci sutanna uboga ()

TRĘBACZEW

Miniony weekend był niezwykle ważny dla Marka Leszczyka. W sobotę, 18 maja, przyjął święcenia kapłańskie, a następnego dnia – w niedzielę – po raz pierwszy odprawił mszę świętą. Na nabożeństwo w jego rodzinnej parafii przyszli bliscy, sąsiedzi i znajomi.

Ksiądz Marek Leszczyk jest jednym z jedenastu diakonów, którzy w sobotę, 18 maja, w Bazylice Archikatedralnej w Częstochowie przyjęli święcenia z rąk arcybiskupa Wacława Depo. W tych ważnych dniach towarzyszyli mu najbliżsi. – Nie sprzeciwialiśmy się decyzji syna i pogodziliśmy się z jego wyborem, którym była właśnie kapłańska droga ? przyznaje Emil Leszczyk, ojciec nowo wyświęconego kapłana.

Następnego dnia, w niedzielę, prezbiter odprawił mszę prymicyjną w swej rodzinnej parafii pod wezwaniem Nawiedzenia NMP w Trębaczewie. Na uroczyste nabożeństwo przybyła rodzina nowo wyświęconego kapłana, jego znajomi, sąsiedzi oraz wielu mieszkańców. W tym ważnym dniu towarzyszyli mu oni już w drodze z domu do kościoła.

Przed świątynią ks. Marka przywitał proboszcz parafii – ks. Eugeniusz Krzyśko, po czym wszyscy weszli do kościoła. – Dziś jest bardzo uroczysty dzień – zauważył proboszcz. – Ksiądz Marek do tej pory służył przy ołtarzu jako ministrant, jako lektor, a dziś przychodzi jako kapłan. Przychodzi do nas z tym wielkim darem duchowym, który otrzymał i tym darem będzie się z nami dziś dzielił. Życzę księdzu Markowi, by trafił do dobrej parafii, gdzie ludzie będą życzliwi oraz by zachował umiejętność zawstydzenia się wobec pobożności ludzi prostych, wobec ludzkiej ofiarności. Życzę mu, żeby był dobrym księdzem – dodał.

Prymicjant sprawował mszę w intencji całej wspólnoty parafialnej. – Uroczystość Zesłania Ducha Świętego łączy się w naszej parafii z prymicjami księdza Marka. Tego, który wczoraj przyjął sakrament święceń, tego, który dzięki Bożej łasce może w naszej intencji sprawować Mszę św. i udzielać nam rozgrzeszenia. Musimy się modlić, by Bóg dał mu siłę, aby wytrwał w powołaniu, mimo przeszkód i trudności, które pojawią się na jego drodze – podkreślał w homilii jeden z kapłanów.

Po komunii przyszedł czas na życzenia i podziękowania. Ksiądz Marek usłyszał wiele ciepłych słów od ministrantów, młodzieży, miejscowego chóru i stowarzyszenia oraz księdza Jana Skibińskiego, dziekana dekanatu działoszyńskiego. Prymicjant nie krył wzruszenia. – Dziś staję przed wami jako nowo wyświęcony kapłan. Patrzę na was zza Chrystusowego ołtarza. Chcę i czuję się zobowiązany z serca wam wszystkim podziękować – mówił. – Szukałem odpowiedzi na Chrystusowe wezwanie. Wstąpiłem do seminarium i dziś jestem kapłanem ? tłumaczył.

Msza zakończyła się uroczystym błogosławieństwem prymicyjnym, udzielanym przez położenie rąk na głowach wiernych.

Mirosława Drab